Putin: Rosja nie zamierza atakować Europy ani w 2030, ani w 2050 roku

Dodano:
Władimir Putin Źródło: PAP/EPA / MAXIM SHIPENKOV
Rosja nie planuje ataku na jakikolwiek kraj Europy – mówi prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin.

Władimir Putin wystąpił w czwartek w sesji plenarnej XXIII dorocznego posiedzenia Międzynarodowego Klubu Dyskusyjnego "Wałdaj". Tegoroczne spotkanie odbywa się pod hasłem "Odpowiedzialność za przyszłość: granice możliwości czy możliwości bez granic?". W forum uczestniczy około 120 przedstawicieli z 40 państw. Prezydent Rosji poruszył liczne kwestie dotyczące gospodarki, współpracy Moskwy z Chinami i Indiami, stosunków z USA i państwami Zachodu, czy "specjalnej operacji wojskowej", czyli konfliktu na Ukrainie rozpoczętego po ataku Rosji na ten kraj.

Putin: Świat powinien być nie dwubiegunowy, tylko wielobiegunowy

– Świat powinien być wielobiegunowy; nie może być dwubiegunowy: – Powinien uwzględniać interesy wszystkich uczestników stosunków międzynarodowych. I, jak wielokrotnie powtarzaliśmy, istnieje kamień węgielny, podstawowa zasada: bezpieczeństwo jednego narodu nie może być osiągane kosztem bezpieczeństwa innych. To jeden z kamieni węgielnych, który naszym zdaniem powinien stanowić fundament przyszłego porządku świata – mówił Putin, wskazując m.in. na rolę BRICS.

Prezydent Rosji powiedział, że świat doszedł do decydującego punktu zwrotnego w swoim rozwoju. I nie chodzi tylko o politykę – wskazał Putin. Przemiany obejmują m.in. technologie, gospodarkę, energetykę, medycynę, strukturę społeczną oraz rozwój sztucznej inteligencji. Putin przekonywał, że ludzkość nie zdaje sobie jeszcze w pełni sprawy ze skali zachodzących zmian. – Zmienia się całe nasze życie – podkreślał.

Prezydent Rosji: Sytuacja będzie się zmieniać na lepsze

Putin stwierdził, że "w perspektywie strategicznej" sytuacja międzynarodowa będzie zmieniać się na lepsze wraz z zanikiem tego, "zachodniej hegemonii". Włodarz Kremla, mówiąc o tworzącym się na świecie modelu wielobiegunowym, przyznał, że proces przechodzenia do takiego układu będzie wiązał się z licznymi zagrożeniami.

Polityk podkreślał, że w przyszłości wszystkie strony będą musiały wspólnie określić nowe reguły stosunków międzynarodowych. – Wszystkim na świecie – Wschodowi i Zachodowi, Północy i Południu – prędzej czy później przyjdzie porozumieć się w sprawie zasad nowego porządku światowego – powiedział.

Prawdopodobieństwo konfliktów

Prezydent Rosji powiedział, że jednym z węzłowych wyzwań jest obecnie niedopuszczenie do najbardziej niebezpiecznych scenariuszy rozwoju wydarzeń. – Musimy pomyśleć nad tym, jak powstrzymać scenariusze katastroficzne, a także także przemyśleć, w jaki sposób będziemy w stanie zachować globalne bezpieczeństwo – mówił polityk.

– Kontynuacja konfliktów międzynarodowych w najbliższym czasie jest bardzo prawdopodobna – stwierdził. Jak dodał, działania państw powinny zmierzać do tego, by "nie dopuścić do stoczenia się ludzkości na granicę przetrwania" i "uniknąć nieodwracalnego".

Putin mówił też, że Moskwa dąży do tego, aby Ukraina miała status państwa neutralnego.

Putin: Nikogo nie zamierzamy atakować

Putin zapowiedział, że w razie jakiegokolwiek niebezpieczeństwa ze strony ewentualnych wrogów Rosji dla obwodu królewieckiego (kaliningradzkiego) rozważy on "użycie wszystkich broni dostępnych w arsenale" Federacji Rosyjskiej.

– Nikogo nie będziemy atakować, jednak jeśli spotka nas agresja, odpowiemy – powiedział Putin.

– Nikomu nie chcemy grozić. Nie mamy planów ataku na jakikolwiek europejski kraj. Ani w 2029, ani w 2030 roku, ani w 2050 roku. – oznajmił, powtarzając wielokrotnie wyrażane zapewnienie.

– Jeśli jednak spotkamy się z agresją, będziemy zmuszeni odpowiedzieć. Obywatele Europy powinni to jasno zrozumieć i odróżnić nasze stanowisko od stanowiska zajmowanego przez niektórych przywódców politycznych w ich krajach – mówił Putin, zaznaczając, że z uwagi na przewagę NATO, Rosja musiałaby użyć swoich "przewag konkurencyjnych", sugerując użycie broni nuklearnej.

Putin ponownie podkreślił, że każde państwo i przedsiębiorstwo, które dostarcza broń Ukrainie, jest widziane przez Kreml jako "zagrożenie" dla Rosji.

Polityk mówił, że Waszyngton dąży obecnie do zakończenia konfliktu, ale wiele krajów europejskich "być może stało się teraz 'inicjatorami' agresywnej postawy wobec Rosji, wywołując kolejne kryzysy między Rosją a Europą". Jak sądzi, kieruje nimi "niekorzystna sytuacja we własnych gospodarkach, a w konsekwencji niekorzystna sytuacja dla elit rządzących, w połączeniu ze zmieniającymi się nastrojami politycznymi".

Źródło: TASS / Reuters / Do Rzeczy
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...